×

Truskawkowy zawrót głowy! Strawberry pads i Montagne Jeunesse Strawberry Souffle

No to się zrobiło bardzooo truskawkowo. Ale czemu by nie? Za oknem co raz zimnie i już tęsknię za latem. Skoro mogę sobie chociaż trochę uprzyjemnić czas i poczuć się jak w środku lata otulona zapachem truskawek - to czemu nie? :) Kocham truskawki i wszystko co jest truskawkowe, więc kiedy tylko natknęłam się na ten zestaw od razu wiedziałam, że będzie mój! :)


Softering Strawberry Pads widziałam już wcześniej w Biedronce i miałam na nie chęć, ale jak wróciłam by je zakupić ktoś sprzątnął mi je sprzed nosa... No cóż nie byłam zadowolona, ale takie bywa życie :) Kto pierwszy ten lepszy i czasem nie ma się co zastanawiać. Dlatego jak zobaczyłam je w Hebe (tak tak - znowu byłam w Hebe, a miałam tam nie chodzić:P) od razu powędrowały do mojego koszyka. Do tego zaraz koło płatków ujrzałam maseczkę Montagne Jeunesse Strawberry Souffle. No i już nie mogłam odpuścić - od razu w myślach poszybowałam do chwili, w której leżę i się relaksuję dzięki temu truskawkowemu duecikowi. Popędziłam więc co sił w nogach szybciutko do domu aby poddać się truskawkowej pielegnacji i otulić swoje zmysły truskawkowym zapachem....


Rozpoczęłam od maseczki - powiem szczerze, że nie mogłam doczekać się aż ja powącham i poczuję na swojej twarzy. A to opis maseczki od producenta:

Montagne Jeunesse, Strawberry Souffle Moisturising & Purifying Masque (Maseczka truskawkowa głęboko oczyszczająca)

Maseczka odżywi i nawilży cerę oraz sprawi, że skóra zacznie oddychać. Od razu poczujesz łagodzące właściwości wanilii i aloesu oraz oczyszczającą moc kwasów owocowych zawartych w truskawkach. 

Skład: Aqua (Purified Water), Bentonite (Natural Clay), Glyceryl Stearate SE (Vegetable Source), Stearic Acid (Vegetable Source), Glycol Stearate, Glycerin (Vegetable Source), Glyceryl Stearate (Vegetable Source), Coco-Glucoside (Sugar Source), Prunus Persica (Peach) Kernel Oil, Mica (Natural Mineral), PEG-100 Stearate, Fragaria Vesca (Strawberry) Fruit, Juglans Regia (Walnut) Shell Powder, Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice, Xanthan Gum (Sugar Source), Parfum (Fragrance), Dehydroacetic Acid, Cream Extract, Maltodextrin (Starch Source), Vanilla Planifolia Fruit Extract, Benzyl Alcohol, Cl 14700 (Red 4), Cl 77891 (Titanium Dioxide).

W Hebe koszt ok 6zł.


Otworzyłam opakowanie i od razu poczułam ten cudowny zapach truskawek!! Nie zawiodłam się :) Maseczka ma dość gęstawą konsystencję, która bardzo ładnie rozprowadza się na twarzy. Kolorek oczywiście pasujący do całej truskawkowej otoczki - różowawy. Zawiera też w sobie malutkie drobinki, które podczas zmywania delikatnie peelinguja naszą skórę - skojarzyły mi się od razu z pesteczkami na truskawkach :)  Są one na tyle malutkie, że nie powinny podrażniać nawet delikatnej skóry,  Maseczka z powodzeniem powinna wystarczyć na 2-3 użycia, 


No a co z efektami po jej zastosowaniu? Po pierwsze, to co zauważyłam, to że skóra po jej użyciu stała się niezwykle promienna i na jej powierzchni były takie malutkie rozświetlające drobinki. Jak spojrzałam dokładnie na skład maseczki, to zauważyłam Micę czyli naturalny pigment, który to własnie daje efekt rozświetlonej skóry (jest często stosowany w kosmetyce w pudrach, cieniach i różach) - bardzo fajna sprawa w tym przypadku. Co do efektu oczyszczenia, to niestety nie były spektakularne, ale rzeczywiście pory zostały oczyszczone i nieco mniej widoczne. Najprzyjemniejszy zdecydowanie jednak był ten zapach, który otulał mnie przez jakies 15-20 min, podczas tego, kiedy maseczka była na twarzy. Po zmyciu zapach niestety się ulotnił, chociaż był delikatnie wyczuwalny no i do tego skóra była miękka i gładka. Ogólnie jestem bardzo zadowolona :) Dopełnieniem mojej truskawkowej radości stały się zmiękczające płatki na oczy. 

Softening Strawberry Pads (Płatki zmiękczające truskawkowe)


W delikatny i naturalny sposób odświeżają oczy oraz skórę wokół oczu. Naturalny aromat świeżo krojonych plasterków truskawek daje intensywne uczucie świeżości i orzeźwienia działając kojąco na oczy oraz zmęczoną skórę twarzy. Skoncentrowany ekstrakt z truskawek pomaga wygładzić i rozjaśnić skórę. 

Skład: Water (Aqua), Glycerin, Propanediol, Fragaria Chiloensis (Strawberry) Fruit Extract, Disodium EDTA, Allantoin, Sodium Citrate, Panthenol, Hydroxyethycellulose, Arbutin, Sodium Hyaluronate, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Portulaca Oleracea Extract, Camellia Sinesis Leaf Extract, Illicium Verum (Anise) Fruit Extract, Natto Gum, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Tocopheryl Acetate, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol, Methyl Paraben, PhenoxyEthanol, Fragrance (Parfum).

Cena za 10 płatków ok 10zł


Płatki można używać na skórę twarzy jak i na oczy. W moim przypadku zastosowałam je na oczy jako dopełnienie truskawkowej maseczki :) Oczywiście płatki pachną równie cudownie truskawkami - jednak nie tak intensywnie jak maseczka. Można byłoby rzec, że to już przesadziłam z tym truskawkowym relaksem - ale jak szaleć, to szaleć - dlatego też tytuł posta to Truskawkowe szaleństwo! :)  Płatki wyglądają bardzo uroczo - takie truskaweczki do schrupania. Mają za zadanie odświezyc skórę wokół oczu i tak rzeczywiście robią. Trzymałam ja na powiekach ok 20 minut aż do całkowitego wyschnięcia i wchłonięcia przez skórę płynu, którym nasączone były płateczki. W trakcie czułam takie delikatnie odświeżenie i przyjemny chłodzik - bardzo mi się to spodobało. Dla lepszego efektu płatki można schłodzić w lodówce, wtedy na pewno pomogą na zmęczone oczy i wpłyna na zmniejszenie obrzęków. Po zdjęciu płatków okolice oczu były miłe w dotyku i pozostał na skórze taki lepkawy film, który po delikatnym wklepaniu się całkowicie wchłonął i absolutnie mi nie przeszkadzał.Płatki wystarczą na 5 takich cudownych i relaksacyjnych seansów - ciekawy gadżet umilający chwile. Ja jestem na TAK :) Aaaa i teraz w Hebe jest promocja, bo można je kupic za 5zł - więc polecam :D



Podsumowując tą moją truskawkową przygodę.jestem bardzo zadowolona, bo za niewielkie pieniądze w tym przypadku można na prawdę oddać się zmysłowo-truskawkowej pielęgnacji. Chętnie zafunduję sobie taki relaksik przynajmniej raz w tygodniu - zwłaszcza teraz, kiedy bardzo tęsknie za latem i świeżymi owockami :) Płatki widziałam jeszcze w wersji kiwi, cytryny, ogórka i pomarańczy - więc ten relaks można sobie urozmaicić :) Polecam każdemu, kto chce choć na chwilę przenieść się do owocowego raju przyjemności :)  No i ten zaaapcha - ehh no muszę o nim wspomnieć po raz kolejny - truskawkowy szał - uwielbiam, po prostu uwielbiaaam ! :)

A tak wyglądałam podczas mojego truskawkowego szaleństwa :)



Pozdrawiam serdecznie :*








18 komentarzy:

  1. Właśnie jestem w trakcie testowania maseczek z tej firmy, zaczełam od oczyszczającej z czarną glinką i bardzo mi się spodobała, mam ich jeszcze kilka, następna chyba będzie ta truskawkowa :)

    hellourszulkka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę wypróbować tą maseczkę - uwielbiam zapach truskawek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zapaszek nieziemski :) Super relax

      Usuń
  3. Ostatnie zdjęcie najfajniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam truskawkowe aromaty w kosmetykach.Te płatki muszę sobie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne szaleństwo :) muszę wypróbować !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Truskawki są świetne- muszę i ja wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj ja uwielbiam truskawki! muszę ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Płatki kupiłam i ja w Biedronce - są rewelacyjne !!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Znalazłam dziś płatki truskawkowe w Biedronce. No nie mogłam nie kupić :) Zobaczymy jak na mnie zadziałają.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Revelkove Love , Blogger