poniedziałek, 8 grudnia 2014

Purederm płatki na nos oczyszczające pory (Nose Pore Strips) - moja recenzja

Pisałam, że w weekend znalazłam zapomniane biedronkowe zakupy i były w nich między innymi płatki oczyszczające na nos. Testy poczynione - a jak efekty? Zapraszam do dalszej części posta :)




Płatki na nos oczyszczające pory Purederm 
(Nose Pore Strips)



PRODUCENT: Purederm 

OPIS PRODUCENTA: Skutecznie oczyszczają zatkane pory oraz usuwają niechciane wągry i zaskórniki. Aktywna warstwa usuwa zanieczyszczenia zatykające pory, pozostawiając skórę jasną i gładką już po pierwszym użyciu.

SKŁAD: woda, kopolimer akrylowy, poliwinylopirolidon, alkohol poliwinylowy, krzemionka, kopolimer Tlenku Etylenu i Dimetykonu, Dwutlenek Tytanu, Glicyrynian Dwu-potasowy,Alantoina,  Wyciąg z Oczaru Wirginijskiego, Aromat

Plasrty dostępne są w kilku wersjach z rożnymi składnikami



POJEMNOŚĆ: 6 plasterków

CENA: ok 10 zł

DOSTĘPNOŚĆ: swego czasu dostępne były w Biedronce, stacjonarnie w Hebe i online



MOJA OPINIA:
Niestety należę do osób z cerą problematyczną i własnie największym moim problemem są wągry - na nosie i brodzie. Różnie próbuję z nimi walczyć i chętnie sięgam po nowe metody, bo może w końcu trafię na ta idealną. Powiem szczerze, że nigdy nie byłam przekonana do tego typu plastrów, bo zraziłam się po strasznie drogich plastrach Nivea, które miały oczyścić wspaniale mój nos, a nie zrobiły kompletnie nic. Kiedy zobaczyłam je w Biedronce za niecałe 10zł pomyślałam, no czemu nie spróbuję... I jak? W moim przypadku totalnie się nie sprawdziły. Używałam ich na kilka sposobów - przed zrobieniem maseczki, po zrobieniu maseczki,a nawet przed delikatna tak zwana parówką i nic! Może kilka małych wągierków wylazło z wielka łaska, ale większość siedziała na swoim miejscu. Niestety tak było praktycznie za każdym razem. I jeszcze do tego mają okropny zapach, który mnie strasznie drażnił podczas noszenia plasterków - taki chemiczno-szpitalny - bardzo ciężki do określenia. Sprawdzałam jeszcze datę przydatności, po pomyślałam, że może trafiłam na przeterminowane plastry, ale wszystko było ok. No i jeszcze jeden minus - po ich użyciu mój nos był bardzo, ale to bardzo przesuszony, a tego nie lubię ;/ 






PODSUMOWUJĄC: 


U mnie plastry nie sprawdziły się niestety, ale spotkałam się również z pozytywnymi opiniami na ich temat. Wszystko zależeć może od typu zaskórników jakie posiadamy - pewnie lepiej działają u tych, którzy mają ich mniej i większe. Ja mam bardzo dużo i malutkie. Niestety nie mogę ich polecić i na pewno nie zakupię po raz kolejny. Jednak mimo wszystko cena nie jest jakaś wygórowana i jeśli macie chęć spróbować, to można się choć raz skusić na zakup, aby przetestować na sobie. 

CENA: 5
OPAKOWANIE: 5
SKŁAD: 4
DZIAŁANIE: 2
WYDAJNOŚĆ: 2

*recenzja jest subiektywna



P.S. Na moim fanpagu trwa konkurs Mikołajkowy - zgłoszenia przyjmuję do 14 grudnia :D
<KLIK>





Pozdrawiam serdecznie :*



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

21 komentarzy

  1. Szkoda, że się nie sprawdziły :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam dużo niewielkich zaskórników też, ale u mnie oczyszczają bardzo fajnie i nos nie jest przesuszony. Ja mam wersję z drzewem herbacianym oraz taką z węglem i wydaje mi się, że ta druga działa trochę lepiej. A plasterki Nivea też kiedyś miałam i były nawet ok, ale gorsze od Purederm. Jak widać nie każdemu pasują te plasterki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co kobitka, to może być inna reakcja na daną rzecz :) Może jednak na jakąś inna wersje sie jeszcze kiedyś skuszę i sprawdzę czy też nie daje rady.... :)

      Usuń
  3. A może spróbuj domowej metody? http://nieidealniezidealnizowana.blogspot.com/2014/07/diy-oczyszczenie-twarzy-za-kilka-gorszy.html
    U mnie jedyna metoda, która pozwala mi walczyć z wągrami :) Do tego trzy miesiące z Pastą z Ziaja i mam problem z głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O dzięki za info - jeszcze takiej metody nie próbowałam. Z domowych póki co tylko maseczkę z żelatyny na nos i też całkiem nieźle sobie poradziła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie nie zachwyciły te plastry , miałam dwa opakowania i ani trochę się nie polubiłam z nimi :/

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie totalnie się nie sprawdziły :(.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kiedyś robiłam chyba takie coś z żelatyny ale nie pamiętam dokładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie też się średnio sprawdzają :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam właśnie taką samą wersję co ty:) Powiem tak śmierdziały strasznie aż nie mogłam tego znieść nosząc je:/ U mnie sprawdziły się tak sobie, nie usunęły u mnie wszystkiego. I miałam tak samo jak ty przesuszoną skórę po tym plasterku.

    OdpowiedzUsuń
  10. same negatywne opinie o nich czytałam :(

    OdpowiedzUsuń
  11. ja miałam zielone z olejkiem z drzewa herbacianego i całkiem fajnie się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Spodziewałam się innego efektu, a tu lipa :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam w Hebe i w sumie dobrze, że się nie skusiłam. Też działam domowymi sposobami - maseczka z żelatyny i białka - najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam te z zieloną herbata i były nawet nawet. Może ta wersja jest jakas kiepska

    OdpowiedzUsuń
  15. i u mnie by się nie sprawdziły...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.