piątek, 11 września 2015

Biedronkowe cottonlove...

Internet, a w szczególności Instagram opanowały Cottonballs z Biedronki :) Po prostu coś niesamowitego, ale w sumie nie ma się co dziwić, bo oryginalne cottonballs to wydatek rzędu prawie 200zł, a w Biedrze można było nabyć równie urocze kulki za niecałe 35zł. Skusiliście się na te niebanalne, świecące ozdoby?


Ja oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie nie zakupiła Biedronkowych nowości -zawsze się na coś skuszę, baa taka gadżeciara ze mnie :) Praktycznie z każdych zakupów w Biedrze wychodzę z jakimś gadżetem, zazwyczaj do wystroju mieszkania, ale czasem zdarzają się też kuchenne, łazienkowe czy jeszcze innego typu rzeczy. Trzeba przyznać Biedronce, że potrafi zaskakiwać swoich klientów i dostarczać im wielu ciekawych rzeczy do zakupu. Wiadomo - dla sklepu zysk, a dla nas radość posiadania czegoś niebanalnego albo praktycznego.


Cottonballs chodziły za mną już długi czas, ale tak jak wspomniałam cena oryginalnych jest nieco odstraszająca. Próbowałam nawet raz sama coś ulepić z włóczki i kleju, ale marnie to się skończyło - więcej smrodu i zachodu niż to było warte :P Poddałam się i już myślałam, że te kuleczki będę tylko oglądała na zdjęciach u innych szczęśliwych posiadaczek, aż tu nagle trach pewnego pięknego dnia Biedronka zrobiła mi niezłą niespodziankę! :) 


Teraz dzięki świecącym kuleczkom mam nastrojowe wieczory w mojej sypialni :) Fajne w tych biedronkowych kulkach jest to, że są na baterie. Nie musimy latać z kablem do kontaktu i głowić się jak tu przeciągnać jakiś przedłużacz kiedy gniazdko jest daleko od naszego miejsce docelowego, gdzie chcemy ulokować kuleczki. Ciekawe jak długo podziałają takie bateryjki - w sumie są to 3 standardowe paluszki, a diody chyba nie ciągną tak dużo prądu... No nic - pożyjemy, zobaczymy - najwyżej wyciągne gdzieś głęboko z szuflady akumulatorki, bo o ile pamiętam posiadam takie jako pozostałość po aparacie cyfrowym, o którym już dawno zapomniałam, bo odkąd mam lustrzankę popadł w niełaskę - a tak na marginesie, to chyba miał też coś uszkodzone ... ale nie ma co rozprawiać nad aparatami, a warto skupić się na ciekawym efekcie jaki dają cottonballs wieczorem.


Ułożyłam je na parapecie w sypialni, a pomiędzy ustawiłam kominek, w którym palę swoje ulubione woski - najczęściej yankee candle, ale muszę rozejrzeć się też za jakąś alternatywą :) 



A jak tam Wasze biedronkowe łowy? Udali się upolować choć jeden zestaw tych jakże niezwykle teraz popularnych światełek? :)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

30 komentarzy

  1. Piękne, też mi się podobały. Ale ostatecznie się na nie nie zdecydowałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Widziałam w TIGERZE, ale już nie takie ładne pastelowe tylko kolorowe...

      Usuń
  3. Ładnie wyglądają wieczorową porą... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieczorem jest klimat :) to trzeba przyznać

      Usuń
  4. Kochana ja mam również i teraz żałuję, że zakupiłam dużo wcześniej oryginalne bo różnica w cenie jest ogromna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi było szkoda pieniążków na oryginalne i dobrze, że się wstrzymałam :)

      Usuń
  5. zazdro <3 mi się nie udało ich dorwac :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno jeszcze w JYSK są, ale nie wiem jakie wiersje kolorystyczne...
      W TIGERZE sa takie oczojebki :D ja wolę pastelowe zdecydowanie....

      Usuń
  6. Świetnie to wygląda. Ja nie zdążyłam zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne, mnie nie udało się ich zdobyć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam je w biedronce, ale nie wzięłam. Później się jednak zdecydowałam, ale już ich nie było. No trudno, może jeszcze kiedyś się pojawią ;O)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie się prezentują te kulki

    OdpowiedzUsuń
  10. Sa śliczne i tworzą mega klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie nawet ich nie zdążyłam złapać,bo jak poszłam to już nie było...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie skusiłam się na nie, bo nawet ostatnio nie mam czasu jechać do Biedronki :) wyglądają niesamowicie te kule :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja polowałam na biało-szare, niestety już nie było i mój chłopak dorwał dla mnie właśnie też czerwone :) Teraz czekam, aż do mnie z nimi przyjedzie! Są śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi się niestety nie udało nic kupić a szkoda bo kule wyglądają rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  15. żadnego pudełka nie dorwałam:< po prostu rozpłynęły się w parę minut : <

    OdpowiedzUsuń
  16. Cotton balls mam i ja, ale te w beżowym kolorze:) Uwielbiam je!

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mi się podobaja, szkoda, że nie mam ich gdzie dać :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejuu ja też je chciałam ale niestety się spóźniłąm no trudno może jeszcze będą ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. cudowne są, niestety nie udało mi się kupić;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Chciałam kupić, ale trochę się spóźniłam :( Szukałam w 4 Biedronkach, bezskutecznie.. Liczę na to, że jeszcze kiedyś pojawią się w sprzedaży tak jak słynne organizery na kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Są śliczne :) zazdroszczę :) Ja się nie załapałam a chciałam niebieskie :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie kupiłam,....sama nie wiem dlaczego, ale mam nadzieję, że niedługo znów pojawią się w sprzedaży :)) często coś wraca więc jest nadzieja

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo mi się podobają, ale u mnie jest tak brzydko, że nigdzie nie znalazłabym dla nich miejsca. Choć nie powiem, teraz trochę tego żałuję ;).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.