poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Woda brzozowa dla włosów

Otóż od pewnego czasu moje włosy wypadały jak szalone. Jestem posiadaczką dość długich włosów, więc zauważałam to bardzo, zresztą nie tylko ja. Mój mężczyzna wypominał mi że, moje włosy są dosłownie wszędzie: na dywanie, na pościel, na ubraniach... Do tego po szczotkowaniu zbierałam zawsze niezłą kępkę ze szczotki... Postanowiłam wypróbować więc wodę brzozową w walce z wypadaniem włosów. I jak wyszło?



Dlaczego właśnie woda brzozowa?  

O jej cudownych właściwościach pamiętam opowiadała mi nawet kiedyś babcia, która zawsze miała szklaną buteleczkę wody brzozowej w swojej łazience. Na pewno robiła wcierki we włosy, ale kiedyś nie interesowało mnie to za bardzo i nie przykładałam do tego babcinego rytuału wiele uwagi - dopiero całkiem niedawno uzmysłowiłam sobie, że chyba zbyt długo zwlekała z wypróbowaniem wody brzozowej na moich włosach. 




Otóż jest to naturalny produkt, który powstaje na bazie soku z brzozy z dodatkiem alkoholu. W moje ręce wpadła akurat woda brzozowa z Rossmanna - ISANA. Buteleczka dość pojemna i tania, bo za 500 ml zapłacimy ok 5-6zł, a kiedy są promocje można trafić nawet taniej. 


Jakie właściwości ma woda brzozowa i jak może pomóc w walce z wypadaniem włosów? 

Otóż dzięki temu, że jest stworzona na bazie naturalnego soku z brzozy wzmacnia cebulki włosów oraz odświeża skórę głowy. Dlatego polecana jest osobom, które mają problem z przetłuszczaniem, łupieżem czy też wypadaniem włosów.


Jak zatem stosować wodę brzozową? 

Przez miesiąc po umyciu wcierałam ją w skórę głowy, wykonując przy tym masaż, który poprawiał proces jej wchłaniania. Zazwyczaj robiłam to przed snem, ale pora dnia nie ma szczególnego znaczenia - możecie robić to jak Wam wygodnie. Tak samo można stosować taką wcierkę na suche jak i na mokre włosy, ale w moim przypadku zdecydowanie lepiej sprawdzała się przy mokrych włosach, bo kiedy spróbowałam na suchych miałam wrażenie, że są nieco przetłuszczone. Ważne, aby stosować taką wcierkę regularnie, aby móc zauważyć efekty. U mnie po miesiącu stosowania zauważyłam, że rzeczywiście włosów wkoło mnie wydaje się być mniej oraz po szczotkowaniu kempki nie były tak okazała niż przed kuracją. Wcześniej musiałam myć włosy niemal codziennie, a przy stosowaniu wcierki z wody brzozowej moje włosy nie przetłuszczają się już tak szybko i mogę pozwolić sobie na 2-3 dni bez mycia. Zmniejszył się też nieco problem z łupieżem. Trzeba jednak pamiętać, że woda brzozowa oprócz soku z brzozy zawiera też alkohol, więc osoby, które mają wrażliwą skórę i tendencje do przesuszania muszą z tym specyfikiem uważać, bo zamiast pomóc może przesuszyć im skórę głowy, a co za tym idzie nie pomoże z łupieżem, a nawet go nasili. Oprócz zmniejszenia wypadania włosów zauważyłam też sporo nowych baby hair, których wcześniej nie było, więc na pewno działa na porost nowych włosów :) Woda brzozowa jest tania jak barszcz, więc polecam wypróbować - a jak się nie sprawdzi, wiele nie stracicie. 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLON BY: PANNA VEJJS.