×

Ritual Hair Party - miłe spotkanie z marką Remington

Ostatnie miesiące nie sprzyjały mojej aktywności na blogu – ale obiecuję poprawę i postanowiłam, że będę dla Was częściej pisać. A jak już sobie coś postanowię, to tak musi być :) Zatem wracam i dzisiaj napiszę Wam o pewnym spotkaniu, które dało mi kopa i chęci do działania. A wszystko wydarzyło się w pewną sobotę w klimatycznym miejscu jakim jest Ritual Club na Mazowieckiej w Warszawie. Chcecie dowiedzieć się więcej? Zajrzyjcie dalej i czytajcie… miłej lektury i przyjemnego oglądania fotek – bo uwaga, jest ich sporo :)

Pewnego sobotniego popołudnia...


Tak, jak wspomniałam całe wydarzenie odbyło się w Ritual Club, sama lokalizacja – Mazowiecka, powinna osobom z Warszawy co nieco powiedzieć. :) Tak, tak… jest to klub nocny na dodatek VIP, w którym można zaszaleć po zmroku, a ja wraz z kilkunastoma innymi blogerkami miałam okazję odwiedzić jego wnętrze jeszcze w świele dziennym - inna perspektywa. W klubie bywałam na szalonych imprezach, a za dnia wygląda on nieco inaczej, spokojniej, ale równie klimatycznie :) No ale nie o klubie miałam pisać, tylko o tym, co blogerki urodowe robiły w sobotnie popołudnie na Mazowieckiej 12? Otóż  miały możliwość zapoznać się z nową linią marki REMINGTON Keratin Protect jeszcze przed jej pojawieniem się w sprzedaży. A z jakiej to okazji? Otóż REMINGTON świętuje właśnie swoje 80 lecie i nowa linia to obecnie ich wisienka na torcie. Ale czy rzeczywiście? Mogłam dotknąć i sprawdzić na sobie. Zdradzę Wam oczywiście, czy przypadła mi do gustu, ale zanim przejdę do opisywania suszarek, lokówek i innych bajerów chciałam jeszcze napisać Wam o innych atrakcjach, które czekały na nas tego sobotniego popołudnia.


Co się działo na Mazowieckiej?

Po przybyciu na miejsce przywitały nas niesamowicie serdecznie organizatorki spotkania. Widać, że dziewczyny dały  z siebie wszystko, przygotowały cały event wzorowo i zadbały o każdy detal – zobaczcie, jakie piękne (i przepyszne!) muffinki mogłyśmy skosztować podczas spotkania. Przyznam się, że zjadłam dwie… no nie mogłam się powstrzymać! Po takim przywitaniu wysłuchałyśmy wykładu o tym,  jak tworzyć nasze blogi zgodnie z zasadami SEO i różnych ciekawych porad dotyczących blogowania. Prowadzący wykład – Paweł Pawluk z Salestube oczarował mnie i myślę, że nie tylko mnie swoją ogromną wiedzą na temat tego, co wyprawia się w internetach… no to teraz strzeżcie się, bo jak zacznę wdrażać wszystkie tips&tricks to będę wyskakiwać Wam nie tylko w wynikach wyszukiwania, ba nawet z lodówki :) Cieszycie się?




SEO to nie wszystko, bo jest jeszcze Anwen!

Jak na event włosowy przystało, dobrze jest kiedy można spotkać się również z ciekawym ekspertem z tej dziedziny. I tutaj miło zostałam zaskoczona, że to nie jakiś guru fryzjerstwa, ale nasza koleżanka po fachu Anwen! Świetna włosowa blogerka, której bloga czytam zawsze z wypiekami na twarzy, a potem wdrażam wszystkie rady i nakładam na włosy tysiące masek, szamponów, wcierek – żeby w końcu moja czupryna była taka o jakiej można tylko pomarzyć… I muszę przyznać, że dzięki radom Anwen odkryłam już kilka zbawiennych zabiegów dla moich włosów :) Ale jakby tego wszystkiego było mało, to w moje ręce wpadła książka Ani Jak dbać o włosy. Poradnik dla początkującej włosomaniaczki” i mam swój egzemplarz z autografem, specjalnie dla mnie! Po prostu rewelacja. A do książki zajrzę na pewno jeszcze nie raz.


No to do sedna… Keratin Protect :)

I tak dotarliśmy do tego, co było główną atrakcją spotkania, czyli możliwości przetestowania na sobie nowej linii Keratin Protect. Zacznę może od przedstawienia, co wchodzi w jej skład: lokówka automatyczna oraz stożkowa, obrotowa lokówko-suszarka, prostownica, suszarka, szczotka zwiększająca objętość włosów oraz szczotka prostująca czyli aż 7 produktów.



Szmery-bajery, ceramiczne płytki i olejki...

A co sprawia, że ta linia jest taka szczególna? Otóż wszystkie sprzęty posiadają ceramiczne płytki, które mają powłoki wzbogacone w keratynę oraz olej z migdałów. Pod wpływem wysokiej temperatury uwalniają się, dzięki czemu dbają o nasze włosy podczas całego zabiegu stylizacji. Brzmi nieźle, prawda? Ale nie tylko brzmi, to działa! Sprawdziłam na sobie, przyglądałam się też bacznie, jak inne dziewczyny korzystały z lokówki, czy prostownicy i ich włosy po owych zabiegach wyglądały rewelacyjnie. Myślę, że nawet bardzo zniszczone włosy po użyciu produktów do stylizacji z serii Keratin Protect będą wyglądały na prawdę nieźle – błyszcząco i zdrowo.



Stylizacja na całego


Na spotkanie przybyłyśmi w stylizacjach z lat 6-,70, 80 - generalnie różnorodność, ale widać każda z nas starała się wypaść jak najlepiej. Na miejscu mogłyśmy dopełnić swoje looki dzięki pomocvy stylistek z Atelier Agaty Szpejny. Profesjonalistki, które nie tylko uśmiechem, ale i dobrą radą umilały czas podczas stylizacji oraz wyczarowywały cuda na naszych głowach. W większości były to fale oraz loki, ale zdarzyło się też prostowanie kręconych włosów. A dzięki sprzętom Remingtona z linii Keratin Protect to była tylko sama przyjemność. Moje włosy po użyciu lokówki były pieknie błyszczące, a loki trzymały się bardzo długo. Możecie zobaczyć zdjęcia przed i po stylizacji.


Było miło i może być jeszcze milej

Całe spotkanie przebiegło w niezwykle miłej atmosferze. Miałam okazję porozmawiać z innymi blogerkami na żywo, wymienić się doświadczeniami, a także nawiązać nowe znajomości. Cieszę się z kolejnego spotkania między innymi z Kasią, Kamilą , Natalią oraz Kasią. Poznałam też w końcu osobiście Basię i do dzisiaj jestem pod wrażeniem przepięknych włosów dziewczyn z bloga sophieczerymoja.com <3 Była nas niemała gromadka i nie z każdym udało mi się porozmawiać, ale może jeszcze będzie okazja :) Spotkanie zakończyłyśmy wspólnym toastem przy lampce prosecco. Tyle przyjemności, że niektórym z nas kieliszki leciały z rąk;), ale to na szczęście i zapowiedź kolejnego owocnego spotkania – mam taka nadzieję.



Ale tak na koniec, to muszę Wam powiedzieć, że jestem teraz nakręcona na sprzęty Remingtona – moja suszarka od pewnego czasu daje mi do zrozumienia, że to już raczej jej ostatnie podrygi. Prostownicy i lokówki nie posiadam, bo uznałam, że tylko będą mnie kusić i niszczyć włosy. Jednak teraz oprócz suszarki chętnie zaprzyjaźniłabym się z lokówką i szczotką prostującą. Dzięki olejkom mogłabym poddawać moje włosy częstszej stylizacji bez obawy o to, że się nadmiernie zniszczą. Perspektywa ciekawa :)



Czym najchętniej stylizujecie swoje włosy? Jakie cechy musi posiadać według Was dobra suszarka do włosów?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Revelkove Love , Blogger